Formularz na Waszej stronie
Wklejacie jedną linijkę kodu i formularz pojawia się w wybranym miejscu. Gość rezerwuje bez wychodzenia z Waszej strony.
Rezerwacje stolików online dla restauracji.Wpisujecie nazwę swojego lokalu, wybieracie go z map Google i po minucie macie działający formularz rezerwacji.
Od kliknięcia gościa na Waszej stronie do gotowego wpisu u obsługi — bez udziału człowieka po drodze.
Wklejacie jedną linijkę kodu i formularz pojawia się w wybranym miejscu. Gość rezerwuje bez wychodzenia z Waszej strony.
Ustalacie, ile osób przyjmujecie na daną godzinę. Po wyczerpaniu limitu tura znika z listy i nikt się już na nią nie zapisze.
Mail przychodzi w sekundę, a lista na dziś i jutro otwiera się na telefonie przy barze. Rezerwacje z telefonu dopisujecie tam samo, więc limit miejsc liczy wszystkie razem.
Nie wypełniacie ustawień. Wpisujecie nazwę restauracji, wybieracie ją z podpowiedzi i wszystko, co potrzebne, pobieramy z Waszej wizytówki w Google.
Nazwa, adres, telefon i godziny otwarcia na każdy dzień tygodnia zaciągają się same.
Jak długo zajęty jest stolik i ile osób przyjmujecie na jedną godzinę. Reszta reguł ma gotowe ustawienia.
Adres wizytówki do wklejenia w Google, adres samego formularza do pola „Rezerwacje" i linijkę na Waszą stronę.
Zmienicie godziny w Google? Skrócenia i dni zamknięcia bierzemy automatycznie, o wydłużeniu pytamy jednym klikiem.
Zbudowaliśmy to najpierw dla Muszli w Kołobrzegu — naszego lokalu — bo sami mieliśmy ten problem: telefon dzwonił w środku serwisu, a rezerwacje lądowały na kartkach. Dziś te ze strony wchodzą same, a te z telefonu obsługa dopisuje jednym kliknięciem — wszystkie w jednym miejscu.
Zobacz formularz na żywoGość dostaje potwierdzenie e-mailem od razu po rezerwacji, więc nie dzwoni z pytaniem, czy stolik na pewno jest.
Dostajecie jeden adres i wpinacie go wszędzie, gdzie prowadzicie marketing. Gość rezerwuje tam, gdzie Was właśnie znalazł — nie musi szukać telefonu ani czekać do rana.
Wklejamy to za Was przy zakładaniu konta — nic nie musicie robić.
Gość rezerwuje od razu, bez dodatkowego kliknięcia. Dopasowuje się do szerokości strony, więc dobrze wygląda i na komputerze, i na telefonie. Tak ustawiamy domyślnie.
Na miejsca, gdzie formularz nie ma się gdzie rozłożyć — w nagłówku albo na stronie z menu.
Kod wklejamy na Waszej stronie my. Gdy później coś w formularzu poprawimy, u Was zmieni się samo — niczego nie trzeba wgrywać ani odświeżać.
Formularz w stronie
<script src="https://mamstolik.pl/w.js"
data-lokal="wasz-lokal"></script>Sam przycisk
<script src="https://mamstolik.pl/w.js"
data-lokal="wasz-lokal"
data-tryb="przycisk"></script>mamstolik.pl/wasz-lokal
0 zł za wykonanie. Jest w abonamencie i działa tak długo, jak korzystacie. Konkurencja bierze za stronę restauracji od 1 300 do 2 700 zł jednorazowo.
Wpinamy te linki razem z Wami przy zakładaniu konta.
Chcę mieć to u siebieBez prowizji od rezerwacji, bez opłaty za wdrożenie, bez umowy na czas określony. Czternaście dni próby bez podawania karty.
Działa od czerwca w naszej restauracji w Kołobrzegu — 342 rezerwacje ze strony w dwa tygodnie sierpnia, zero przepisanych ręcznie.
Dla lokali, które chcą przestać odbierać telefony.
Dla lokali, którym zależy, żeby goście naprawdę przychodzili.
„W piątek o dziewiętnastej telefon dzwonił w środku serwisu, a rezerwacje lądowały na kartkach. Dziś te ze strony wchodzą same, a przez dwa tygodnie sierpnia było ich 342."
Pierwszych dziesięć lokali dostaje pakiet Plus za 49 zł — na zawsze.
Zajmij miejsceMinutę. Wpisujecie nazwę lokalu, wybieracie go z podpowiedzi Google, podajecie długość tury i liczbę osób na godzinę — i formularz działa. Wklejenie kodu na stronę to kolejna minuta, a jeśli nie chcecie w niej grzebać, wystarczy nasz adres.
Wręcz przeciwnie — dostajecie gotową wizytówkę z Waszym logo, zdjęciem, godzinami, mapą, opiniami i formularzem rezerwacji, w cenie abonamentu. Ten adres wpinacie w Google, na Instagramie i Facebooku. Dla wielu lokali to jedyna strona, jakiej potrzebują.
Nie. Dane pobieramy z tego, co Wasza wizytówka pokazuje publicznie, a Wy je potwierdzacie przy zakładaniu konta. Linki do wizytówki wklejacie sami — dajemy gotową instrukcję na cztery kliknięcia.
Dopisujecie je na tej samej liście — imię, godzina, liczba osób, gotowe. Dzięki temu limit miejsc liczy wszystkie razem i formularz nie przyjmie gościa na godzinę, która jest już obiecana komuś przez telefon. Rezerwacje ze strony i te z telefonu widzicie w jednym miejscu, a nie w dwóch.
Limit miejsc na godzinę ustawiacie tak, żeby zostawić sobie zapas na gości z ulicy. Rezerwacje widzicie na liście od razu, więc obsługa wie, ile stolików jest już obiecanych.
Rezerwacja gościa nigdy nie ginie — zostaje u nas i przychodzi do Was mailem. Jeśli korzystacie z połączenia z kasą i akurat nie zadziała, dostajecie SMS z treścią rezerwacji i prośbą o ręczne wpisanie. Gość ma potwierdzenie, Wy macie informację.
Tylko Wy. Imię, telefon i mail gościa zbieramy wyłącznie po to, żeby wykonać rezerwację, trzymamy je w Unii Europejskiej i kasujemy po ustalonym czasie od wizyty. Nie sprzedajemy ich nikomu i nie używamy do marketingu.
Nie, nigdy. Płacicie stały abonament niezależnie od tego, czy przyjmiecie trzydzieści rezerwacji miesięcznie, czy trzysta. Portale rezerwacyjne liczą sobie za każdego przyprowadzonego gościa — my nie jesteśmy portalem i nie zabieramy Wam gości.
Ta cena zostaje z Wami, dopóki korzystacie — to nie promocja na trzy miesiące. Przez rok robi z tego 600 zł różnicy.